Ilustracja na Dzień Mamy

Mama i Córka czyli o wyjątkowej relacji

Mama nauczycielka

Od momentu narodzin stajemy się kobietami. Każdego dnia Mama nadzoruje i kieruje tym procesem. Pozwala zrozumieć kobiecość, zaakceptować i pokochać siebie oraz kształtuje osobowość. Ciepło, mądrość, szczerość i piękna dusza, to czyni nas prawdziwymi kobietami. Na Matce jako na pierwszej i najważniejszej osobie spoczywa ogromny obowiązek. Zobowiązanie do nauczenia szacunku, szczęścia, odpowiedzialności za siebie i za innych oraz przysposobienie do funkcjonowania w dorosłym życiu, a co za tym idzie bycia dobrą żoną i matką. Jest nauczycielką otaczającego świata pokazuje, że jednocześnie można być delikatnym i twardym, niezależnym i empatycznym. Uczy jak odróżnić dobro od zła. To wszystko spoczywa na jej barkach. Relacja Mama Córka narosła mistycznymi stereotypami. Społeczeństwo osadzone zostało w kulturowym nurcie Matki Polki. Nie jesteśmy takie jakie chcemy tylko takie jak powinnyśmy być.

Siła matczynej miłości

Relacja między Matką, a Córką generuje więcej problemów emocjonalnych, niż między Córką a Ojcem. W relacji rodzicielskiej ta sama płeć ma swoje wady i zalety. Z początku musi dojść do próby upodobnienia by przerodziło się to w etap poszukiwania własnej tożsamości. Ten okres bywa dla obu stron trudny i podświadomie prowadzi do rywalizacji. Matka czuje, że kończy się jakiś etap i w pewien sposób traci Córkę, a ta chce stać się samodzielna i niezależna. W tej walce nie ma zwycięzcy, chodzi o psychiczne zdominowanie „rywalki”. Konflikty między Paniami w dużej mierze wynikają, co naturalne, z różnicy wieku. Mama próbuje młodej dziewczynie przedstawić świat jaki otaczał Ją. Nie rozumiejąc problemów współczesnych nastolatków, które są diametralnie różne od rzeczywistości, w której było dane Jej dorastać. Każdy człowiek chce kochać i być kochanym, mamy zakodowane to w podświadomości. Jeżeli te uczucie nie jest zaspokojone przy partnerze Matka przelewa ją w zapasie na dzieci, a najczęściej na Córkę. Wkraczając w dorosłe życie młoda kobieta chce być jak Mama. W efekcie końcowym staje się w jej rękach plastyczną masą, którą mama może ulepić według własnych upodobań. Charakteru człowieka nie kształtuje się poprzez sterowanie i manipulację. Gdy przychodzi rzeczywisty czas usamodzielnienia się, Córka czuje się uzależniona od Matki. Doskwiera jej poczucie winy, że w chwili przejęcia pełnej kontroli nad swoim życiem zrani Matkę. Tkwi, więc w tej toksycznej relacji, a jej frustracja rośnie.

Równowaga

By relacja Matki z Córką była dobra dla obu, muszą pozostać w swoich społecznie, wyznaczonych rolach i wykonywać przypisane im obowiązki. To Mama wyznacza granice. Jej rolą nie jest spełnianie zachcianek Córki i bycie na każde jej skinienie. Nadmierna chęć zbliżenia się do Córki i zachowywanie się, jak jej rówieśnica nie kończy się dobrze. Zbytnia poufałość bywa wrogiem poważnego traktowania. Relacja powinna być oparta na przyjaźni i zaufaniu. Wszystko ma jednak swoje granice. Mama, która przelewa swoje osobiste frustracje na Córkę, a rozmowę z nią traktuje, jak terapię u psychologa nieświadomie wyrządza ogromną krzywdę. Zazwyczaj dziecko słysząc to jest zakłopotane. Jedno będzie wdzięczne za okazanie zaufania, a drugie straci dziecięce poczucie bezpieczeństwa.

Wyjątkowa relacja

Moja Mama nigdy nie była nadopiekuńcza czy zaborcza. Pozwalała mi samodzielnie podejmować decyzje i popełniać błędy. Oczywiście jako Matka zawsze była dwa kroki przede mną i wszystko kontrolowała. Nie chciała bym zrobiła sobie krzywdę, a jedynie doświadczała otaczający mnie świat. Z okresu dorastania pamiętam, że dorośli, a w szczególności mama, dużo ze mną rozmawiali. Mama upominała mnie i tłumaczyła czego nie powinnam robić. Kiedyś było to dla mnie niesamowicie irytujące, czułam się strofowana. Jestem wdzięczna, że nigdy nie zwracała mi uwagi publicznie, w towarzystwie. Robiła to w odpowiedniej chwili, spokojnie. Nie odbierała mi tym samym pewności siebie, której skądinąd nie było za dużo. Mama wiedziała, że mam pasję. Zresztą sama pomagała mi ją rozwijać. Mimo licznych sukcesów, nie byłam przesadnie chwalona. Zawsze wspierała mnie i motywowała do dalszego działania. Nie było czasu na chwile słabości, odpoczynek ani łzy. To co osiągnęłam zawdzięczam jej mentorowaniu. Od zawsze była dla mnie wzorem w sprawach biznesowych. Wytrwałości i cierpliwości nauczyłam się właśnie od niej.

Dojrzałe wybory i samodzielne decyzje

Mama nie może próbować wcielić swoich nieudanych życiowych planów w życie córki. Może w ten sposób zniszczyć start młodej osoby, która będzie próbować przypodobać się Matce za wszelką cenę. Niestety po skończeniu liceum nie byłam tak mądra, jak teraz i próbowałam realizować aspiracje mojej Mamy. Chciałam zwrócić jej uwagę, dać powód do dumy. Uczelnią pierwszego wyboru była ta, na której chciała studiować moja mama. Po miesiącu od rozpoczęcia roku akademickiego okazało się, że to nie to, nie chciałam tego kierunku, ani szkoły. Zrezygnowałam. Miałam czas na poznanie siebie i swoich pragnień. To był moment, w którym obie z mamą wiele zrozumiałyśmy. Każda z nas jest inna, mamy wspólne pasje, przyzwyczajenia i dzielimy się zarówno wzlotami jak i upadkami. Mama jest pierwszą osobą, do której chcę zadzwonić, kiedy dzieje się coś ważnego. Wypracowanie takiej relacji zajęło nam mnóstwo czasu. Mamy gorsze i lepsze dni i nadal się spieramy, ponieważ zależy nam na sobie. Ja nigdy nie będę nią, a Ona mną. Każda z nas jest po prostu sobą. Miłość Matki i Córki jest niepodważalnie wyjątkowa.

Ilustracja: Agnieszka Adamiak

Tags: , , ,

Comments (7)

  • U mnie mama zawsze była dumna bez względu na to jaką wybrałam szkołę i czy miałam 3 z egzaminu czy 5 🙂 Choć uważam że trochę ograniczali mi z tatą możliwość rozwoju już w liceum. Przyjaźń między nami narodziła się dopiero jak skończyłam 18 lat, wcześniej trudno nam się rozmawiało

  • Moja Dzieciolandia

    Moja córcia ma dopiero 8 lat ale nasze relacje są takie, jakie sobie wymarzyłam. Kocham ja całym moim sercem

  • Trudno mi się wypowiadać na temat relacji matka-córka. A relacji ojciec-córka dopiero się uczę 🙂
    I jedno co mogę już teraz powiedzieć, że na pewno będzie ciekawie (w sensie, że to na pewno przekroczy moje wyobrażenia).

  • To są ważne relacje, one rzutują na nasze przyszłe życie. Trzeba je umiejętnie przełożyć w dorosłym życiu :0 Pozdrawia ciepło 🙂

  • Jeśli ta relacja opiera się na zaufaniu, na akceptacji i nie jest dyktaturą to może być dobra. Ja niestety miałam słabą relację z mamą i teraz kiedy sama mam dwoje dzieci mam wrażenie że zaczęła mnie traktować jak partnera do rozmowy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi
difriperi